środa, 30 marca 2016

Uwięziona w Labiryncie #3

Stałaś jeszcze chwilę przed wrotami i odprowadzałaś Winston'a wzrokiem, kiedy to podszedł do Ciebie Gally i powiedział dwa słowa.
 - Przepraszam, Nadia
 - Ale za co ? - zapytałaś zdezorientowana
 - Za wczoraj.. za walkę i za Twoją twarz - mówił to udając smutek, lecz tak naprawdę chciałaś wybuchnąć śmiechem że taki twardziel jak on zaczyna przepraszać
 - Um, jest okay - powiedziałaś oschle
 - To ja już pójdę... ale i tak cię nie lubię greenie, Alby kazał mi cię przeprosić za twoją twarz - powiedział Gally, nie obyłoby się bez "komplementu". Chwilę po Gally'm podszedł do Ciebie Newt z pytającą miną
 - Hej, co tak wcześnie wstałaś - zapytał
 - Nie, jakoś tak się obudziłam - powiedziałaś już pełna energii
- Widziałem że masz nowe miejsce do spania - zapytał żartobliwie
 - Nie, zasnęłam tam tylko dlatego że było z lekka wycieńczona po walce z Gally'm - wytłumaczyłaś - A Newt czy mógłbyś mnie oprowadzić po "obozie" - dodałaś po chwili
 - Tja, jasne. Ale na początku jedna sprawa, to nie jest obóz, tylko strefa, mówię to tak dla wyjaśnienia - powiedział Newt
 - Okey, dzięki - odpowiedziałaś. Newt pokazał Ci każde miejsce w strefie, a nawet las w którym to leżały groby martwych strefowiczów. Nie minęło wiele czasu aż wróciliście do punktu wyjścia, ponieważ strefa nie jest taka duża.
 - Więc, to by było na tyle - powiedział Newt
 - Okey, dzięki - posłałaś chłopakowi ciepły uśmiech
- A Nadia, czekaj jeszcze. Minho chciał cię widzieć, kojarzysz ten Azjata, czarne włosy... mówił że to ważne. A i radzę się nie spóźnić, bo to... Minho - powiedział Newt
- Ok, dzięki - powiedziałaś
Kiedy Newt odszedł na tyle daleko, że był tylko małą kropką na horyzoncie, zorientowałaś się że nie zapytałaś gdzie on jest, albo przynajmniej gdzie zazwyczaj jest. W głowie miałaś scenariusze tego jak spóźniasz się na spotkanie z Minho, ale jak pojawiał się jakiś mocno drastyczny - od razu wymazywałaś go z umysłu. W końcu przypomniałaś sobie, że dzisiaj rano widziałaś jak wbiegał do Labiryntu, więc postanowiłaś czekać pod wrotami, w rezultacie czego kilka minut później siedziałaś już opierając się o jedną ze ścian. Siedziałaś tak tam dobre parę godzin, robiło się coraz później. Spadł deszcz, ale ty wciąż tam siedziałaś i patrzyłaś na innych streferów, patrzących na wrota. Nadszedł ten czas że powinni wracać, ale wciąż ich nie widziałaś - zaczynałaś się martwić. W głowie wciąż krążyły Ci słowa DRESZCZ jest dobry, i Thomas który rzekomo Cię zna, ale teraz przestałaś Sobie tym zaprzątać głowę, i myślałaś o Minho i o tym że przez długi czas nie wracają, a powinni. Nadszedł ten czas że wszyscy streferzy stali obok Ciebie przed Labiryntem - Ni Thomas ni Minho nie wyłaniali się za ściany, niestety... Nadeszła ta chwila - wrota zaczęły się zamykać, a ich nadal nie było w strefie - martwiłaś się jeszcze bardziej, tak samo martwił się Newt i Chuck, ponieważ Minho i Thomas byli ich najlepszymi przyjaciółmi. Jednak ty czułaś więź z Thomasem i uczucie że on jeszcze żyje, jeszcze... przez cały czas myślałaś o Thomas'ie - był jedyną osobą która prawdopodobnie przeżyła to samo co ty, nie bez powodu słyszycie słowa DRESZCZ jest dobry, które jednak wciąż wywoływały w Tobie negatywne emocje. Myślałaś żeby teraz Thomas wyłonił się z Minho za ściany. Wtedy usłyszałaś w głowie uda nam się ,uwierz w nas..., nie wiedziałaś o co chodzi, ale byłaś wystraszona, myślałaś że to przez to że tak się martwisz, ale potem znowu usłyszałaś Uwierz w nas.... W tym momencie wrota zaczęły się zamykać, i nagle zobaczyłaś Thomas'a który wlecze za sobą Minho, wiedziałaś że nie zdążą , ale i tak krzyczałaś żeby się pospieszył, chciałaś wierzyć żeby im się udało, ale jednak szczerze w to wątpiłaś. Jednak byłaś ciekawa co jest w Labiryncie i czemu Minho musi być wleczony - co mu się stało. Teraz słyszysz głos Newt'a mówiący
 - Nie uda im się - powiedział smutny i zawiedziony jednocześnie - Nikt nie wytrwał nocy w Labiryncie, oprócz Thomas'a, ale wątpię, aby ktokolwiek inny tego dokonał - Newt miał łzy w oczach - Minho to jego najlepszy przyjaciel, podobnie jak Thomas.
 Teraz doskonale wiedziałaś co robić, ciekawość wzięła górę i stało się - wbiegłaś w ostatniej chwili do Labiryntu, żeby pomóc Thomas'owi. Gally próbował Cię złapać za rękę i odciągnąć, ale byłaś na tyle silna że wydostałaś się z krępującego uścisku. Wylądowałaś na podłodze tuż przed Thomas'em, a wrota zamknęły się za Tobą z hukiem.
 - Czy ty jesteś głupia - zapytał Thomas z troską w głosie
 - Nie, po prostu jak widzę że ktoś potrzebuje pomocy to mu pomagam, bez względu na ryzyko - powiedziałaś
 - Nie, ty nie rozumiesz. Tu jest naprawdę niebezpiecznie, a ja tym razem biorę nogi za pas, Tobie też to radzę, Nadia. - powiedział wciąż z troską w głosie
- Nie, ja zostaję. Okej jesteś tutaj te 3 dni dłużej, ale ja wiem swoje, a ty swoje - powiedziałaś dumnie. Chwilę jeszcze klnęłaś na Thomas'a za to że nie chce zostać, wciąż czułaś dziwną obecność drugiej osoby w swojej głowie, lecz musiałaś się ogarnąć, musiałaś się wykazać przed Thomas'em, pokazać że się myli, że umiałabym Sobie poradzić w chwili niebezpieczeństwa. Zrobiłaś jedno co przyszło ci na myśl już miałaś to powiedzieć, gdy nagle Thomas Ci przerwał
 - Widzisz te liany - zapytał nie czekając na odpowiedź - zawiążmy je wokół jego klatki piersiowej i wciągnijmy go na samą górę, tam bóldożercy go nie dopadną, mam nadzieję - powiedział Thomas
Czy on mi siedzi w głowie !? przecież pomyślałam dokładnie o tym samym, ale musiałaś to sprawdzić, musiałaś sprawdzić czy on ci siedzi w głowie. Pomyślałaś że uciekniesz dla swojego bezpieczeństwa i go zostawisz... Chwila prawdy
 - Nadia, tylko pamiętaj nie możesz uciec, nawet dla swojego bezpieczeństwa - powiedział Thomas
 - Okey, nie miałam zamiaru, tylko proszę Cię o jedno, wyjdź z mojej głowy - powiedziałaś lekko wystraszona. Thomas nie odpowiadał, jedyne co usłyszałaś, ale tylko w myślach to "to może nam się przydać, nie sądzisz ?". Teraz byłaś pewna że to Thomas, zakończyliście temat i wzięliście się do roboty, Thomas zauważył bóldożercę, który również go widział - bóldożerca ruszył do ataku. Starałaś się jak najlepiej związać Minho - bardzo nie chciałaś zawieść Newt'a ani Thomas'a, lecz szczególnie Newt'a. Thomas już krzyczał że bóldożerca jest blisko, że mamy uciekać, ale nie. Musiałaś zostać z Minho, musiałaś go tam zawiesić dla Newt'a dla Winston'a, dla wszystkich jego przyjaciół, lecz Thomas stchórzył - uciekł kiedy bóldożerca był blisko, Minho niestety jest dosyć ciężki, ale udało ci się go utrzymać własnym ciężarem, sama schowałaś się za bluszczem, za lianami na tyle nisko że bóldożerca cię nie widział, na szczęście. Kiedy się oddalił, szybko związałaś bluszcz i upewniłaś się że Minho nie spadnie. Tuż po tym wzięłaś nogi za pas i uciekałaś przez Labirynt zapamiętując drogę z powrotem, przypomniałaś Sobie o mocy dzięki której możesz porozumieć się z Thomas'em, więc zapytałaś
Thomas,gdzie jesteś ? - zapytałaś w myślach
- cisza.. - nie otrzymałaś odpowiedzi, niestety nie czułaś też jego obecności w głowie - zaczęłaś się martwić, porządnie. Minęło około 15 minut, aż nagle usłyszałaś
 - Nadia... !

Mam nadzieję że ta część wam się podobała, a końcówka zachęci do przeczytania natsępnej części
Piątka ~Dreamerka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz