W tej chwili coś zaczęło umierać Cię w kieszeni (prawdopodobnie nie przejmowałaś się tym z początku, ponieważ wtedy przejmowałaś się Thomas'em) były to dwa flakoniki z blado niebieskim płynem w środku, na blaszce było napisane "W.C.K.D"
- Thomas wiem że cierpisz. Ale... Dlaczego do jasnej cholery to zrobiłeś ?!, odbiło Ci ?! - zapytałaś
- Już Ci mówiłem, nie chcę, aby coś Ci się stało - odpowiedział spokojnie
- Ale, nie ! jak teraz możesz zginąć. I to przeze mnie ! - powiedziałaś zmartwiona. Zapanowała cisza, aż w końcu zapytałaś
- Thomas, wiem że mogę Ci ufać, więc... Co to jest - pokazałaś Thomas'owi dwie fiolki
- Nasi medycy... mają chyba.. taką.. jedną.. - powiedział, widać było jak bardzo cierpi
- To spróbujmy dać je i Tobie i Minho - powiedziałaś
- Nie Nadia, daj spokój... - powiedział wyczerpany
- Ty wiesz najlepiej że nie odpuszczę - powiedziałaś i nie czekając na odpowiedź ze strony Thomas'a wbiłaś ostry koniec fiolki w jego klatkę piersiową
- Nadia, nie ! - krzyknął, a przy tym jego źrenice gwałtownie się zmniejszyły, a on sam po chwili stracił przytomność
- Tom ? - zapytałaś poważnie
- THOMAS ?! - byłaś z lekka przestraszona, Minęła dłuższa chwila, a Twoje momentalnie zalały się łzami, miałaś na sumieniu "zabicie" przyjaciela. Po chwili siedziałaś obok niego i mówiłaś do Siebie
- Przepraszam Thomas, przepraszam...
Minęła godzina, a ty wciąż siedziałaś obok Thomas'a z nadzieją że się obudzi. Nagle Thomas otworzył oczy i zaczerpnął wielki haust powietrza
- Thomas... - zapytałaś znowu
- Pamiętam, już pamiętam, pamiętam Laboratoria, DRESZCZ i... Ciebie, byłaś tam. Oboje tam byliśmy i to przez nas nasi przyjaciele trafili do tego labiryntu, a my tylko im pomagaliśmy i byliśmy ślepi przez 3 lata. 3 lata ! - w jego oczach rosła nienawiść do DRSZCZ'u i mogło się by wydawać że do Ciebie...
- Thomas, przepraszam, ale zrozum musiałam Cię uratować, po prostu musiałam - powiedziałaś smutno
- Nie jestem Twoim dłużnikiem, to dzięki Tobie poznałem prawdę - powiedział. W tym momencie zegarek Thomas'a wskazał 5:30 - czas, aby wracać do Minho
- Wracajmy po Minho - powiedziałaś
- Racja, czas po niego pójść - odpowiedział. Po 20 minutach doszliście do wrót i zajęliście się zdejmowaniem Minho, kiedy Thomas nie patrzył wstrzyknęłaś serum również Minho - dla Newt'a. W tym momencie wrota się otworzyły, a wy z Minho na ramionach wyszliście z Labiryntu. Twoje przeczucia potwierdziły się - Newt siedział przed Labiryntem, cały czerwony od płaczu. Newt szybko podbiegł do was, a za nim reszta Streferów.
- Czy. Czy Minho przeżyje - zapytał zdruzgotany całą tą sytuacją
- Tak, obiecuję Ci Newt - odpowiedziałaś
- Ufam Ci, nie wiem czemu, ale tak. Ufam - odpowiedział i pomógł Jeff'owi zanieść go do namiotu medyków.
- Thomas widziałeś coś jeszcze ? - zapytałaś z ciekawością
- Tja, byliśmy w laboratoriach. Dookoła nas stali lekarze, potem pojawiło się inne wspomnienie - powiedział - i pojawiły się słowa DRESZCZ jest dobry, a potem ty mówiąca DRESZCZ jest zły. - Jestem strasznie zmieszany - odpowiedział
- To w którą wersję wierzymy i dlaczego uważałam że DRESZCZ jest zły ? - również czułaś się zmieszana
- Zapewne nigdy się nie dowiemy, przecież wymazali nam pamięć - powiedział Thomas
- Idziemy zobaczyć co z Minho - spytał
- Tak, jasne - odpowiedziałaś z uśmiechem.
Idąc do Minho spotkaliście Jeff'a, którego twarz przepełniała radość
- Hej, szukałem was. A tak dokładniej Ciebie, Nadia. Minho się obudził i chcę z Tobą pogadać - powiedział
- Szybki jest, nie minęła nawet godzina, a on już jest na nogach - powiedziałaś
- Tak, tak - Jeff chyba w ogóle Cię nie słuchał - powiedział że to ważne i że masz przyjść bez Thomas'a - dodał po chwili.
Posłałaś Thomas'owi porozumiewawcze spojrzenie i ruszyłaś do namiotu medyków, aby dojść do Minho. Kiedy weszłaś w namiocie był Minho i tylko Minho...
- Nadia, mam prośbę - powiedział - wytłumacz mi co do jasnej cholery się dzieje w tym całym DRESZCZ'u ?! - powiedział poważnie
- Więc, nie wiem wiele. Wiem tyle ile Thomas, od niego wszystko wiem, ale wiem co robiliśmy i przepraszam - powiedziałaś smutno - ale zrozum Minho my nie wiedzieliście - dodałaś cicho.
Mam nadzieję że ta część Uwięzionej w Labiryncie wam się podobała, a tak w ogóle to Happy April Fools day !;)
Piątka ~Dreamerka
- Nasi medycy... mają chyba.. taką.. jedną.. - powiedział, widać było jak bardzo cierpi
- To spróbujmy dać je i Tobie i Minho - powiedziałaś
- Nie Nadia, daj spokój... - powiedział wyczerpany
- Ty wiesz najlepiej że nie odpuszczę - powiedziałaś i nie czekając na odpowiedź ze strony Thomas'a wbiłaś ostry koniec fiolki w jego klatkę piersiową
- Nadia, nie ! - krzyknął, a przy tym jego źrenice gwałtownie się zmniejszyły, a on sam po chwili stracił przytomność
- Tom ? - zapytałaś poważnie
- THOMAS ?! - byłaś z lekka przestraszona, Minęła dłuższa chwila, a Twoje momentalnie zalały się łzami, miałaś na sumieniu "zabicie" przyjaciela. Po chwili siedziałaś obok niego i mówiłaś do Siebie
- Przepraszam Thomas, przepraszam...
Minęła godzina, a ty wciąż siedziałaś obok Thomas'a z nadzieją że się obudzi. Nagle Thomas otworzył oczy i zaczerpnął wielki haust powietrza
- Thomas... - zapytałaś znowu
- Pamiętam, już pamiętam, pamiętam Laboratoria, DRESZCZ i... Ciebie, byłaś tam. Oboje tam byliśmy i to przez nas nasi przyjaciele trafili do tego labiryntu, a my tylko im pomagaliśmy i byliśmy ślepi przez 3 lata. 3 lata ! - w jego oczach rosła nienawiść do DRSZCZ'u i mogło się by wydawać że do Ciebie...
- Thomas, przepraszam, ale zrozum musiałam Cię uratować, po prostu musiałam - powiedziałaś smutno
- Nie jestem Twoim dłużnikiem, to dzięki Tobie poznałem prawdę - powiedział. W tym momencie zegarek Thomas'a wskazał 5:30 - czas, aby wracać do Minho
- Wracajmy po Minho - powiedziałaś
- Racja, czas po niego pójść - odpowiedział. Po 20 minutach doszliście do wrót i zajęliście się zdejmowaniem Minho, kiedy Thomas nie patrzył wstrzyknęłaś serum również Minho - dla Newt'a. W tym momencie wrota się otworzyły, a wy z Minho na ramionach wyszliście z Labiryntu. Twoje przeczucia potwierdziły się - Newt siedział przed Labiryntem, cały czerwony od płaczu. Newt szybko podbiegł do was, a za nim reszta Streferów.
- Czy. Czy Minho przeżyje - zapytał zdruzgotany całą tą sytuacją
- Tak, obiecuję Ci Newt - odpowiedziałaś
- Ufam Ci, nie wiem czemu, ale tak. Ufam - odpowiedział i pomógł Jeff'owi zanieść go do namiotu medyków.
- Thomas widziałeś coś jeszcze ? - zapytałaś z ciekawością
- Tja, byliśmy w laboratoriach. Dookoła nas stali lekarze, potem pojawiło się inne wspomnienie - powiedział - i pojawiły się słowa DRESZCZ jest dobry, a potem ty mówiąca DRESZCZ jest zły. - Jestem strasznie zmieszany - odpowiedział
- To w którą wersję wierzymy i dlaczego uważałam że DRESZCZ jest zły ? - również czułaś się zmieszana
- Zapewne nigdy się nie dowiemy, przecież wymazali nam pamięć - powiedział Thomas
- Idziemy zobaczyć co z Minho - spytał
- Tak, jasne - odpowiedziałaś z uśmiechem.
Idąc do Minho spotkaliście Jeff'a, którego twarz przepełniała radość
- Hej, szukałem was. A tak dokładniej Ciebie, Nadia. Minho się obudził i chcę z Tobą pogadać - powiedział
- Szybki jest, nie minęła nawet godzina, a on już jest na nogach - powiedziałaś
- Tak, tak - Jeff chyba w ogóle Cię nie słuchał - powiedział że to ważne i że masz przyjść bez Thomas'a - dodał po chwili.
Posłałaś Thomas'owi porozumiewawcze spojrzenie i ruszyłaś do namiotu medyków, aby dojść do Minho. Kiedy weszłaś w namiocie był Minho i tylko Minho...
- Nadia, mam prośbę - powiedział - wytłumacz mi co do jasnej cholery się dzieje w tym całym DRESZCZ'u ?! - powiedział poważnie
- Więc, nie wiem wiele. Wiem tyle ile Thomas, od niego wszystko wiem, ale wiem co robiliśmy i przepraszam - powiedziałaś smutno - ale zrozum Minho my nie wiedzieliście - dodałaś cicho.
Mam nadzieję że ta część Uwięzionej w Labiryncie wam się podobała, a tak w ogóle to Happy April Fools day !;)
Piątka ~Dreamerka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz